Episode Details

Back to Episodes

Orieszniki nad Ukrainą. Dziennikarz Radia Wnet o przerażającej nocy

Episode 12565 Published 5 days, 10 hours ago
Description

Rosja przeprowadziła kolejny zmasowany atak rakietowy na Ukrainę. W nocy uruchomiono alarmy przeciwlotnicze w wielu regionach kraju, w tym we Lwowie i Kijowie. Według dostępnych informacji Rosja użyła m.in. bardzo szybkiego pocisku balistycznego Oriesznik, zdolnego do przenoszenia ładunków jądrowych, tym razem bez takiej głowicy. Rakieta uderzyła w obiekt infrastruktury krytycznej w pobliżu Lwowa. W Kijowie zginęły co najmniej cztery osoby.

Na Ukrainie przebywa dziennikarz Radia Wnet Konrad Mędrzecki, który relacjonował wydarzenia z samego Lwowa.

„Nie było żadnych sygnałów, że coś się wydarzy”

„Nie byłem nawet świadomy, że to jest aż taka sytuacja. Do wieczora nic się nie zapowiadało, w ciągu dnia nie było alarmów.”

– mówił Konrad Mędrzecki na antenie Radia Wnet.

Dzień przed atakiem miasto zmagało się głównie z intensywnymi opadami śniegu.

„Cały czas pada śnieg, gigantyczna ilość. Przedzierałem się od opery do katedry łacińskiej cztery razy dłużej niż zwykle. To była walka z zimą.”

– dodaje dziennikarz.

Nocne alarmy i informacja o nadlatującym pocisku

Sytuacja zmieniła się w nocy. Wtedy pojawiły się alarmy przeciwlotnicze, a Mędrzecki dowiedział się, że w kierunku Lwowa leci rosyjski pocisk.

„Dowiedziałem się, że w moim kierunku leci Oriesznik z prędkością trzynastu tysięcy kilometrów na godzinę. Uderzył nie w sam Lwów, tylko obok, w infrastrukturę krytyczną, ale było groźnie.”

– relacjonuje.

Jak podkreśla, największym problemem była niepewność co do miejsca uderzenia.

„To była absolutnie niekomfortowa sytuacja, bo nie wiadomo było, gdzie on uderzy. Jest alarm i po prostu tego nie wiesz.”

– zaznacza.

Przerwy w prądzie i poranek po ataku

Podczas nocnych alarmów doszło również do przerw w dostawie energii elektrycznej.

„W hotelu wysiada światło na parę godzin, potem jest włączane. To tutaj niestety norma.”

– mówi Mędrzecki.

Rano Lwów zaczął jednak wracać do codziennego rytmu.

„Trwa odśnieżanie, tramwaje jeżdżą, pełne ludzi, kawiarnie pełne.”

– opisuje dziennikarz.

„Można było nie wiedzieć, co się wydarzyło”

Mędrzecki zwraca uwagę na odporność mieszkańców miasta.

„Ludzie w pewnym sensie przyzwyczaili się do takich sytuacji, mobilizują się. Nie będąc świadomym, można by nawet nie wiedzieć, co się wydarzyło.”

– podkreśla.

Zaznacza jednak, że w innych częściach Ukrainy skutki ataku były znacznie tragiczniejsze.

„W Kijowie jest o wiele gorzej. Zginęły co najmniej cztery osoby.”

– dodaje.

„To po prostu bardzo nerwowa sytuacja”

Na zakończenie dziennikarz Radia Wnet podsumowuje swoje doświadczenia z ostatniej nocy.

„Sytuacja, w której wiesz, że leci w twoim kierunku pocisk z taką prędkością, jest po prostu bardzo nerwowa.”

– podsumowuje Konrad Mędrzecki.

Listen Now

Love PodBriefly?

If you like Podbriefly.com, please consider donating to support the ongoing development.

Support Us